wszystko

Budujemy dom prefabrykowany, drewniany, ściany w technologii CLT ocieplany wełną drzewną steico.
Montaż przełom lipca i sierpnia. Szczegóły? proszę o kontakt na priv.

Dlaczego dom prefabrykowany? Ponieważ nie jestem fachowcem, nie mam czasu nauczyć się wszystkiego,
nie umiem sam zrobić zbyt wielu rzeczy, ale przede wszystkim, nie możemy sobie pozwolić na ślimaczącą się budowę.
O d południowej strony chałupy coś takowego mam. Tyle, że ja tego nie nazywam ogród zimowy. To szklarenka do szczepienia iglaków i zimowania kaktusów. 2,5 m X 9,0 m. Konstrukcja drewniana, klejona. Szyby termofloat. Pakiety klejone na wymiar. Ma to chyba z 8 lat.
I dlatego powiem Ci… jakoś tego nie widzę. U mnie w lato się nie przegrzewa… ale w zimę to o zyskach zapomnij. Ot, słońce na tyle nisko, że zyski… no cieplej trochę jest Oczywiście można dać inne szyby- ale w lato piekarnik. Żaluzje zewnętrzne by pomogły… może i problem gradu by rozwiązał w ten sposób.
Szukaliśmy firmy, która podejmie się zbudowania domu w technologii murowanej, zrobi sensowny kosztorys, podpisze z nami umowę
na konkretną kwotę i zagwarantuje nam prawidłowe i terminowe wykonanie prac.
Proszę zgadywać, ile takich firm było zainteresowanych?
Szczegóły konstrukcyjne (z jednym wyjątkiem) mam przemyślane. Jego zadaniem, oprócz oczywistej funkcji zielonego przez cały rok ogrodu ma być dostarczanie w zimie podgrzanego powietrza do pomieszczeń mieszkalnych (oczywiście będzie to możliwe tylko gdy będzie słoneczko z czego zdaję sobie sprawę). Nie będę miał rekuperatora więc tym bardziej będzie to istotne. Konstrukcję wykonam sam ze względu na koszty.

Problem, którego nie potrafię rozwiązać to kwestia osłony przed słońcem w lecie tak, by jednocześnie nie blokować zbytnio dostępu światła (nie słońca) do okien. Jak widać na rysunkach (kształt i rozkład elementów ogrodu na nich są poglądowe) światło do całej frontowej ściany i okien docierać będzie przez ogród. Boję się, że przesłony nieprzezroczyste zbytnio zaciemnią pomieszczenia. Jednocześnie chciałbym, by przeszklony dach był w jakiś sposób osłonięty np przed gradem. Oczywiście jest wyjście w postaci szyb laminowanych ale, przy takiej powierzchni to potężne koszty. Boczne panele będą na lato zdejmowane albo otwierane, także powstanie duża przeszklona weranda i będzie przewiew. Macie jakieś sugestie?
Nie boimy się prefabrykatów, przecież to jest standard w Austrii, Niemczech.
Oczywiście wszystko można zepsuć, ale czy odsetek fuszerek zależy od technologii?

konstrukcje

Drewno pracuje, wysycha. Jak wygląda sztywność konstrukcji i odporność na wiatr po 20 latach, to trudno stwierdzić w momencie zakupu szkieletu. Zależy zapewne od jakości montażu.
Napiszę tak: w budownictwie wytrzymałość przekłada się na trwałość. Dlatego wolę beton komórkowy. W Polsce wiatry mu nie straszne, co najwyżej dach drewniany zerwie. Powódź czy zalanie także nie – bo wyschnie, nie rozejdzie się. Ponadto niepalny bez impregnacji.Uważam, że budowanie z BK technologicznie nie sprawia problemu dla ekipy ani inwestora.

Nie trzeba codziennie doglądać budowy. Daj murarzom telefon do lokalnej hurtowni i uzgodnij kwestie zamówień, to możesz tylko na koniec przyjechać. Jak będziesz raz na tydzień to w zupełności wystarczy.Blisko mojej budowy powstaje dom z prefabrykatów. Coś zapewne było nie tak, bo stał goły, nieskończony przez pół zimy, przykryty tylko od góry foliami, które od razu wiatr w większości zdjął. Przykro było patrzeć, jak płyty namakają, ciemnieją na dole i przy tarasach od wilgoci. Potem nagle zaczęto go ocieplać styropianem- nie wiem, jak sobie poradzili z zawilgoconą konstrukcją. Tak to wygląda, jakby nie zrobiono nic szczególnego, bo nie było takich możliwości. Dom był ocieplany około stycznia, to i warunków brak na naprawę szkód. Ten przykład jest odstraszający- bo wiadomo- błędy się zdarzają. Na innej budowie niedaleko przyjechały przed zimą złe okna- wszystkie http://klimatyzator.eu zareklamowano. Ale tu nie było większego problemu. Budynek wymurowany może spokojnie przeczekać zimę nawet bez okien. A jak coś się sypnie w prefabrykacie, to może się skończyć większymi szkodami.
Pojeździj po okolicy – popatrz gdzie domy nowo zbudowane. Popytaj właścicieli, którzy wykańczają domy, albo dopiero co się wprowadzili, o ekipę, czy mogą polecić. Dla nowych sąsiadów ludzie są bardzo mili, przy okazji można się przywitać i zawrzeć pierwsze relacje z sąsiadami
Można także skorzystać z serwisu typu czy podobnego. Ewentualnie popytaj w hurtowni budowlanej o murarzy/dekarzy/elektryków itd.
Rób po kolei castingi na ekipy, ustalając dokładnie warunki, zakres prac i terminy płatności. Nie płać, zanim standard wykonania nie będzie zgodny z umową.
Poproś kierownika budowy, żeby od czasu do czasu zajrzał na budowę, jak będzie przejeżdżał. Minimum na etapie stanu 0, przed zalaniem stropu, przed zakryciem więźby.

pomysł

a nie chcę codziennie doglądać budowy! Tak jak napisałem w pierwszym poście byłem nastawiony na murowanie z BK lecz po wysłuchaniu kilku opowieści od których włos na głowie się jeży boję się zwyczajnie, że ekipa spartaczy mi dom. Zamówić dom na „gotowo” zdając się na jedną firmę. Nie gwarantuje to jakości. To czy to będzie szkielet czy dom murowany nie ma wielkiego znaczenia. Przy szkielecie też popełniają błędy tyle, że jest to trudniejsze do odkrycia. Wbrew pozorom nie będzie szybciej a już na pewno nie będzie taniej. W USA niskie ceny i krótki czas wykonania to efekt istnienia całego przemysłu zunifikowanych elementów do budowy jak i technologii wykonania. W Polsce tego nie ma więc ani jakości ani niskiej ceny ta technologia nie zapewnia.
Możesz też wziąć inwestora zastępczego. To nikt inny jak budowlaniec, najlepiej z polecenia, który będzie za ciebie kontrolował i decydował o odbiorze poszczególnych etapów budowy. Nawet jeżeli zapłacisz mu 20 – 30 tyś za całą budowę, może to być opłacalne, bo zaoszczędzi tobie czasu jak i uchroni cię przed błędami o których istnieniu możesz nawet nie wiedzieć. To może i ja wrzucę swoje dwa grosze, poniewaz temat kilka lat temu żywo nas interesował i też już bylismy niemal zdecydowani na dom z prefabrykatów drewnianych. Zalety sa takie, że dom powstaje szybko, ma dobre parametry jeżeli chodzi o ciepło, wyglądem nie odbiega od domów o tradycyjnej konstrukcji. Firma ma swoją bazę projektów i jeżeli komus któryś www z nich odpowiada w 100% to czemu nie. Cenowo wygląda to tak samo lub drożej od budownictwa tradycyjnego. To co nas odwiodło od pomysłu-brak możliwości wprowadzania dowolnych zmian typu zmiana dachówki, przesunięcie bądź likwidacja ścianki, itp, dom z prefabrykatów na pewno byłby trudniejszy przy ewentualnej sprzedaży, póki co jednak domy murowane cieszą sie większą popularnościa i mimo, że powoli to się zaczyna zmieniać to na potencjalnego klienta na pewno czekał by dlużej. Opinie, że szkieleciak rozpadnie sie przy silniejszym podmuchu wiatru włożyłabym między bajki.
Dokształcić się. Po jakimś roku będziesz chyba wiedział wystarczająco dużo, by samemu nadzorować budowę. Każdy system czy to szkieletowy, czy „tradycyjny” ,a swoje plusy i minusy, każda budowa jest swoistym kompromisem i tego trzeba być świadomym.
Koszt budowy zależy nie tylko od systemu ale przede wszystkim od projektu, wykończenia, zaangażowania własnego, lokalizacji i wielu innych czynników.
Ja wybralem i mieszkam w „szkielecie” w pełni świadomie, jestem zadowolny tak na 95%, a czas jego budowy to było niecałe 3 miesiące od wbicia łopaty w ziemię do wprowadzenia się do domu, niestety żadna firma budująca systemem „tradycyjnym” takiego, ani zbliżonego terminu nie mogła mi zaoferować
Wstępne oferty za nieźle ocieplony dom w stanie deweloperskim z płytą fund. to około 300tys. za 120m2 w technologii szkieletowej.
Czy rzeczywiście budując klasycznie będzie taniej?

wygląd

Już jest prawie dobrze. te dodatkowe drzwi, jak rozumiem do wykorzystania w przyszłości trzeba wykonać już teraz tzn otwór z nadprożem i zamurować. Łazienkę powiększ kosztem pomieszczenia gospodarczego i wstaw tam wannę. Jak pokombinujesz to zmieści się i nieduża wanna i prysznic i reszta. Łazienka nie musi być duża. Robi sie bardzo przyjemny, wygodny i tani w budowie domek. Dach płaski, bo jest o wiele tańszy. Sprawdziłem wygląd budynku z dachem jednospadowym. Wygląda średnio. Ja bym przeżył, estetą nie jestem. Ale żona by mi nie darowała Chyba odpuszczę sobie tę oszczędność. Tym bardziej, że wiązary na 8.5m rozpiętości nie powinny być bardzo drogie. Widziałem, że niektórzy robią takie na budowie. Tak jeszcze myślę, a może dwuspadowy asymetryczny, połać południowa będzie większa.

kilka miesięcy temu byłem zdecydowany w 90% na budowę z BK lub izodomu. też miałem taki pomysł, nawet znajomy mi zachwalał, że będzie tanio, szybko i dobrze. ale jak poznałem wycenę to wymiękłem – ok 280tys za stan deweloperski bez płyty fundamentowej, garażu, instalacji i pokrycia dachu za domek 140m2.
jak ktoś ma kasę albo bardzo mu zależ na czasie to jest opcja ale zaoszczędzić 100tys to się mogę pomęczyć parę miesięcy
Jednakże im dłużej myślę i planuję tym bardziej skłaniam się do prefabrykowanej drewnianej konstrukcji szkieletowej.

Większość buduje z BK.
Postawienie ścian parteru z BK to dla murarza z pomocnikiem kwestia 3 dni.

Poza tym jest kontrola nad jakością robót, nie okaże się dopiero przy badaniu termowizyjnym, usuwanie awarii sieci kanalizacyjnej że w fabryce zapomniano włożyć ocieplenia na pół ściany albo szpara między ścianami. Poszukaj w wątkach na muratorze jaka jest jakość prefabrykatów.

Co do szkieletu drewnianego, to się sprawdza w suchym bezwietrznym klimacie. Np. w USA większość domów w tej technologii się stawia.
Jest fajnie dopóki nie przyjdzie większa wichura albo powódź.
Poza tym impregnat do drewna każdy ma jakiś okres działania. Elementy powinny być fabrycznie zaimpregnowane, ale po 5-10 latach impregnat nie chroni przed żyjątkami mniejszymi i większymi ani ogniem.

Jak nie chcesz BK rozważ silikaty. Trudniej w nich instalacje się kładzie, murarz trochę więcej weźmie na piły. Trzeba też w silikacie bardziej uważać na mostki termiczne, ale są solidniejsze, cichsze.
Dlaczego? Głównie przemawia do mnie czas budowy i brak konieczności ciągłego doglądania przebiegu prac. Po prostu praca zawodowa nie bardzo mi pozwala na codzienne jeżdżenie na budowę.

Proszę więc o pomoc w wyborze firmy i technologii. Znacie pewną firmę prefabrykującą domy z drewna?
Co sądzicie o technologii Steico? Chodzi mi głównie o zastosowanie wełny drzewnej zamiast wełny mineralnej.
Dom miałby być energooszczędny- nie chcę osiągać pasywności.

pojęcie

A skoro wiesz na jakich działa to powiedz?”
Ależ ja nie mam pojęcia, dlatego się pytam. Ty też nie wiesz ale postanowiłeś mi wytłumaczyć. No to zrób. Na razie z Twoich odpowiedzi nic dla mnie nie wynika.
Mnie szczegóły umowy nie interesują. Mnie zainteresowała dzierżawa koni które się kupiło. Po co to się robi? Zgadza się, że bywają umowy na którym obie strony wyjdą na swoje. Raczej nie jest to naszą mocną strona, szczególnie gdy umawiającą stroną jest firma państwowa.
Ale nawet nie wiem dlaczego to jest ”dzierżawa”! Dzierżawa to jest umowa która bez przenoszenia prawa własności udostępnia komuś rzecz lub prawo. Zawsze jest odpłatne bo to istota dzierżawy. Rozumiem, że pani Watts za niewielką odpłatę ze strony stadniny wydzierżawiła klacz – żeby co? Bo ogiery ją lubili? Tak mi się wydaje logiczne (może jestem naiwny), że za usługi ze strony ogierów się płaci a nie pobiera opłatę.  Holendrzy odrzucili w referendum umowę stowarzyszeniową UE-Ukraina
Za przyjęciem umowy opowiedziało się 36 proc. głosujących – wynika z badań exit polls. Na razie nie wiadomo jednak, czy referendum będzie ważne. Wymagana frekwencja to 30 proc., według różnych informacji wynosi 29 lub 32 proc. Margines błędu w prognozie dotyczącej liczby osób, które wzięły udział w referendum wynosi trzy procent.
Umowa stowarzyszeniowa Ukrainy z Unią Europejską została już ratyfikowana przez obie izby parlamentu i weszła w życie. Głosowanie miało więc za zadanie sprawdzić, jak duże są nastroje antyeuropejskie w Holandii”- gazeta.plZłodziej, który ukradł mi samochód zaproponował spotkanie w celu wypracowania kompromisu. Zażądałem zwrotu samochodu, a on zarzuca mi brak skłonności do rozmów i stawianie warunków wstępnych. Jak mówi jest koncyliacyjny i chce rozmawiać w celu wypracowania konsensusu. Sytuacja nabrzmiewa i staje się coraz bardziej wybuchowa. Nie wiem co robić bo złodziej rodzinę ma dużą i sporo w niej „szyitów” czyli „karków”, a sędzią w powiecie jest jego kuzyn. Na policji komendantem jest jego szwagier, a redaktorem naczelnym w „Gazecie Powiatowej” jest jego siostra. Co niedziela mój złodziej chodzi na sumę do kościoła, najgłośniej śpiewa i jest w dobrych stosunkach z proboszczem. Mówią, że podczas procesji potrzymuje proboszcza za łokieć, kiedy proboszcz niesie monstrancję.
Wczoraj na spotkaniu, które on sam zaproponował, spotkałem się ze złodziejem, ale o oddaniu samochodu nic nie powiedział. Mówił tylko o tym, że żona rozbiła jego samochód i nie ma czym jeździć, więc powinienem wykazać zrozumienie i tymczasowo zakceptować to, że on teraz jeździ „samochodem, który wcześniej użytkowałem”. Zresztą dowiedział się, że ja też jeździłem samochodem siostry kiedy mój był rozbity po wypadku więc to jest niby to samo i nie mam prawa się burzyć escaperoom Warszawa .
Ostatnio przyjechali nawet z województwa, aby zbadać sytuację i powiedzieli, że musimy sie porozumieć, bo tylko przez dialog można ten spór rozstrzygnąć. Byli uprzejmi jak zwykle i zachowywali się jakby złodziej nie był złodziejem. Jego, złodzieja na spotkaniu nie było, ale jego człowiek powiedział, żeby przestali tu przyjeżdżać, bo sami umiemy rozwiązywać nasze problemy, co więcej już odbyło sie pierwsze spotkanie złodzieja ze mną. Więc o co ten szum?
Holendrzy nie zajmują się „stajniami” tak jak polski KOD, ale wypowiadają się w sprawach ważnych. Oligarchowie ukrainscy maja widocznie zła opinię w Holandii.

praca

Robotnicy w firmach remontowych , pracownicy umysłowi w firmach prywatnych pracują ponad 8 godzin. Robotnicy mają około 8zł na godzinę. Wszyscy , kórzy dają się wykorzystywać napewno po zdobyciu doświadczenia uciekną tam gdzie lepiej zarobią. Np za granicę. Już widać że nasi”fachowcy” robią furorę za granicą , gdzie im lepiej płacą. Odbiaja się polityka kolejnych rządów , które tolerowały i tolerują pracę na czarno. Wszyscy chcą taniego pracownika i już przeszkolonego. Gdy wszyscy wyjadą pracodawcy nie mają ludzi i „płaczą” . Sprawa jest prosta. Trzeba młodych szkolić . I też trochę lepiej płacić. Może też mniej wyzyskiwać. Może wreszcie nasi pracodawcy, a pokój zagadek Warszawa konkretniej rzecz biorąc rządzący obudzą się i zrobią coś, aby zatrzymać ludzi chcących pracować w kraju.”Jeszcze trochę dojdzie do tego, że będziemy na czarno zatrudniać Ukraińcow czy Bialorusinow. Tak jak my jesteśmy zatrudniani za granicą i to za dużo większe pieniądze. Problem tkwi w tym że pracodawca nie może dać zbyt dużego wynadgrodzenia.Wynika to ztego że aby załapac się na zlecenie,to nzlezy smarować gdzie się tylko da.Nie jest to smarowanie dobrowolne, ale wymuszane. Kto wymusza?Urzędas decydujący komu da zleceni.  Inspektor nadzoru który w zależnosci od wielkosci dania w łape uzna ceny takie czy inne. Przy tym jest wysokość stawki wyjsciowej godzinowej musi być stosunkowo niska, bo zleceniodawca ma zlecić najtanszemu.”To jest na poziomie firmy małej, której nie stać na sprawe do prokuratora lub sądu,  gdyż gdziekolwiek się uda ma pewność że zostanie bezdomnym dziadem. „Co innego firma lepsza z Prezesem czy jak zwał, tam dogadują się na wyzszych szczeblach i zależy na największym zysku,a nie natym aby pracownik żył po ludzku. „Taka prawda.

frankowe rozważania

Propozycja to zwykly populizm, nierowne traktowanie frankowiczow i nie dotyka sedna sprawy:
– jestem kredytobiorca frankowym i w momencie brania kredytu do glowy by mi nie przyszlo zaciaganie go na 100-120% wartosci nieruchomosci. Zamiast 100 metrow z kredytem pod korek, wybralismy 70 liczac sie własnie z ryzykiem kursowym, mozliwoscia utraty pracy etc.
W zamian za odrobine rozsadnego myslenia w momencie brania kredytu dostaje po dupie, poniewaz ze wzgledu na obecnie zbyt niski udzial kredytu w wartosci nieruchomosci projekt mnie nie obejmuje.
– w momencie podpisywania umow wiele bankow stosowalo klauzule niedozwolone, o ktore tocza sie procesy zbiorowe. Sad uwalil nasz pozew (millenium) nie ze wzgledu na meritum, lecz ze wzgledu na rozne wysokosci kredytow, co akurat do klauzul maja sie nijak. Ale tego tematu sie nikt nie tyka.

Wniosek- ryzykanci dostana kase, za rozsadek sie sloni placi a istota kredytow tzw frankowych dalej trzymane jest pod dywanem. Oto mamy owoce maczania rak politykow w sprawy rynku walutowego. Teraz sie licytuja o to, ktora partia wiecej pomoze frankowiczom i wychodza absurdy. Marek Belka powiedzial niedawno, ze najbardziej rozsadnym rozwiazaniem problemu bylaby pożyczki na szybko bezposrednia renegocjacja dlugow we frankach miedzy dluznikami i bankami. Dluznicy maja mocny argument, ze doradcy bankowi nie ostrzegali ich przed ryzykiem wzrostu kursu franka i „wmanewrowali” ich w pozyczki we frankach. Z tego, co pisze pan Kowanda wynika, ze banki sa sklonne do ustepstw. Przy tym banki zawsze wola odzyskac czesc kredytow niz tracic je w calosci.A poza tym kazdy dluznik lub grupa dluznikow o podobnych charakterystykach moglaby renegocjowac swoje konkretne dlugi.  Niestety, ale chcieliśmy kapitalizmu, to go mamy, a kapitalizm oznacza przecież także lichwę, jako że zysk banków pochodzi przecież tylko i wyłącznie z lichwy, czyli z pobierania pieniędzy z samego tylko tytułu ich posiadania oraz, o czym mało kto wie, z tytułu posiadania prawa do kreacji (tworzenia) nowego pieniądza, i to nawet nie z niczego (ex nihilo), a nawet z czegoś mniejszego niż nic, czyli z długu – otóż bank pożyczając klientowi pieniądze kreuje tym samym dług składający się z pieniędzy, które bank pożycza klientowi, aby ten mu spłacił kilkakrotnie więcej niż wynosi ów dług – oto cała tajemnica bankowości.
Janusz Z
Otóż to – „właściciel” banku Getin, czyli niejaki Czarnecki jest tylko figurantem na usługach Rothschildów.
Generalnie
Jeśli już musimy się zadłużać w banku, to tylko w takiej walucie, w jakiej mamy dochody.
Dowalanie bankom, ktore by sie tak podobalo wrogom „banksterow”, do niczego dobrego nie doprowadzi. W sprawach gospodarczych nie powinno sie prowadzic wojen tylko przetargi.

zastrzyk gotówki

Potrzeba szybkiego zastrzyku gotówki, będę mógł spłacić za jakiś miesiąc, maks dwa, poważnie myślę o chwilówce, wiem, że są wysoko oprocentowane ale chyba nie mam wyjścia, macie jakieś dośiwadczenia z nimi? gdzie najlepiej wziąć np może ktoś doradzić? warto, niewarto, myślę że to bardziej zależy od tego, czy jest taka potrzeba. a jak już trzeba to tylko z jakąś bezpieczną instytucją, ja w awaryjnych sytuacjach korzystam z lendon bo dla mnie to optymalna opcja, nie miałem z nimi żadnych problemów no nie do końca, bo zaczyna się robić pod górkę, kiedy przy spłacie dowiadujemy się o wszelkich ukrytych kosztach… no może nie tyle ukrytych, co przedstawionych nam w sposób niejasny, trudny w interpretacji… polecam krótki artykuł nt. konsekwencji brania chwilówek , np. minuty czytania, a moze nastepnym razem zanim komus polecisz korzystanie z tego paskudnego rozwiazania to chwile pomyslisz 🙂 udzielanie komus porad, jesli nie zdajemy sobie sprawy, jakie dana sytuacja moze miec skutki moze narobic tej osobie niepotrzebnych klopotow. jesli naprawde musicie skorzystać z takiego rozwiązania to przeczytajcie dokładnie tresc umowy, a gdy cos jest nie jasne mmoze warto skorzystac z porady specjalisty? mysle, ze za niewielka oplata jakis prawnik udzieli wam fachowej porady prawnej. po prostu nie podejmujmy ochopnych decyzji. eśli chodzi i pierwszą chwilówkę, to warto wziąć ją w vivusie czy wonga. Polecam również filarum. U nich pierwsza chwilówka jest za darmo, więc oddajemy tyle ile pożyczamy.
Tutaj jest strona, gdzie można złożyć wnioski o chwilówkę:
czas oczekiwania na decyzję jest naprawdę szybki, jednak pożyczkę trzeba oddać w terminie, ewentualnie do 5 dni po terminie (też nie robi to problemu).
Jesli chodzi o pożyczki z dłuższym terminem nie polecam providenta czy profi credit. U nich oprocentowanie jest naprawdę duże chwilówki. przy 1000 zł do oddania mamy prawie 2000. Polecam za to w takim przypadku skorzystać z pożyczki incredit (też znajduje się na powyższej stronie), lub pożyczek
W kokosie przy kwocie 1000 zł na okres 12 miesięcy do oddania mamy 1140. W porównaniu do providenta czy innych instytucji pozabankowych wypada nieźle prawda? Jeśli ktoś naprawdę potrzebuje pieniędzy łatwo jest dać się oszukać niestety i wpaść przy tym w jeszcze większe problemy finansowe. Jeśli jesteś zadłużony i nie możesz poradzić sobie z tą sytuacją, Wrocław chwilówki a raty kredytów czy windykacja spędza Ci sen z powiek możesz zajrzeć na stronę
Są tam sposoby na wyjście z zadłużenia i uporania się ze złą sytuacją finansowa. Mam nadzieję, że ten wpis pomoże chociaż jednej osobie:)

przedsiębiorczy

Skoki to przeciez inkubator nowych kapitalistow. Jak sobie ktos ukradnie 1 milion to juz moze byc uczciwym kapitalistom.
Aby sie nikt jego nie czepial np. zydzi,komunisci itp to wyjedzie na rok za granice, a potem wroci jak prawdziwy polski patriota i bedzie robil dobrze polakom. Przeciez zaden taki kapitaliste nie zezre wiecej niz jeden kotlet. Cala reszta jest dla was matoly. Trzeba sie spieszyc bo konkurencja na kapitaliste patriote duza. Jak beda rzadzic ci patrioci co sa powyzej 1 miliona to moga wydac zakaz przysposobienia sobie miliona niczyjego czyli spolecznego. właśnie w TVN ws. SKOK (u pochanke) mówią … h. bochniarz i w. orłowski … MAJĄ TUPET: przecież zarówno bochniarz jak i orłowski to BOHATEROWIE PIERWSZEJ AFERY FINANSOWEJ III RP! oboje oni (+ d. rosati) zasiadali w Radzie Nadzorczej WGI (Warszawska Grupa Inwestycyjna) będącej PIRAMIDA FINANSOWĄ! która wydoiła wielu „inwestorów” na setki milionów zł i której proces sądowy wciąż się toczy! Trzeba mieć tupet, trzeba być za pan brak z korupcją polityczną, żeby w tak niecnym przedsięwzięciu brać udział! ale naiwniacy nie kumają, że w net-cie nic nie zginie, i inf. nt. WGI można b. łatwo wygooglać! Co dalej ze SKOK Wołomin, panie prezydencie? Tu jest afera, która spędza wam sen z powiek. Niepotrzebnie ruszyliście to szambo, w którym tkwicie PO uszy. SKOK WOŁOMIN i służby specjalne. panie prezydencie, strzeliliście sobie w stopę. Sa głupki, które w tę historię o SKOKACH wierzą, szybkie pożyczki ale są to głupki. I tyle. A ja Ci powiem, że dla uczciwego Polaka wszystko jedno jest czy z konta ukradł mu Pisowiec czy Platformers. SKOK Wołomin i SKOK Kopernik były niezależne od SKOK-u Stefczyka. To był biznes oficerów WSI. W zarządzie był płk. Piotr Polaszczyk, którego bardzo dobrze znał Bronek Komorowski . Obaj współzarządzający SKOK-iem Wołomin byli powiązani z fundacja Pro Civili – skupiającą członków WSI. Śledztwo w sprawie nadużyć finansowych tejże fundacji zablokował min. obrony narodowej – Bronisław Komorowski., obecny tzw. prezydent. W SKOK-u Kopernik prym wiedli ludzie powiązani z PO. „Upadły” i będący w tragicznej sytuacji finansowej SKOK Kopernik został przejęty przez włoską grupę bankową Uni Credit za …30 mln EUR. Za ile pójdzie „upadły” Wołomin ?
Kasa Krajowa SKOK już w 2012 r alarmowała KNF o nieprawidłowościach w SKOK Wołomin i wnioskowała o kontrolę. KNF przez 2 lata nie robił nic, a byli oficerowie WSI wyprowadzali stamtąd kasę w kwocie 2 mld złotych!!! „Tragiczna” sytuacja finansowa SKOK-ów wynika z narzuconej w 2008 roku przez PO i lobbystów powiązanych z sektorem bankowym ustawy wymuszającej w ciągu 12 miesięcy (!) zwiększenia tzw. współczynnika wypłacalności do 5%- czyli podniesienie kapitału. Dla porównania BNP Paribas w 2014 r. miał współczynnik wypłacalności 4,71%.
Teraz w kampanii wyborczej KNF zaczęła biadolić że Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał wykładać kasę, ale że to przez zaniedbanie KNF i mimo apeli Biereckiego o kontrolę w tym WSI-owym SKOKU nic nie mówił.
Co do pieniędzy Międzynarodowej Unii Kredytowej, to jej szef pisał (w najnowszym tygodniku W Sieci jest zdjęcie tego dokumentu), że zostały rozdysponowane zgodnie z jego wolą i statutem likwidowanej fundacji). Jeśli KNF zgłosi sprawę do prokuratury to może jest coś na rzeczy, na razie szef KNF pobiegł z tym tylko do mediów darmowe chwilówki. Natomiast to Bierecki składa pozew o naruszenie dóbr osobistych. Wygląda to na medialną hucpę i brudną kampanię PO z elementami zemsty banksterów za program Biereckiego korzystny dla frankowiczów a niekorzystny dla banków (i finansowanie mediów niezależnych).
Jak byś odkładał w Skok-u przez pare lat po 100 zł z pensji 1800 PLN i dowiedział sie ze masz gołe konto i brak perspektyw odzyskania środków bo nie ma gwarancji bankowej to info ,ze zrobił to były esbek chyba byłaby niesatysfakcjonująca.

szybki przelew

Nie wiem czy to się nazywa ekspres elixir, ale czasami korzystam z takich przelewów w moim banku, a mam ich 10 w miesiącu darmowych. Polega to na tym, ze jakaś firma z Sopotu ma pozakładane konta we wszystkich bankach i przelew robi się na jej konto w danym banku, a oni automatycznie robią wewnętrzny przelew na właściwe konto. Omija się w ten sposób dziwaczny twór jakim jest KIR. I najlepiej by było jak by taki twór jak KIR w ogóle zniknął i było by po problemie. Nie przesadzajcie z tą kablówką czy telefonem. U mnie jest tak, że jak są problemy z sygnałem w kablu, to na naprawę swoje muszę odczekać z mojej strony jest podobnie, jak zapomnę zapłacić w jednym miesiącu to wyrównam to w następnym ale nigdy nikt mi nie wyłączył sygnału. Online ok. Ale w banku przy okienku to 3ci swiat, jak jestem w kraju i mam isc np do PKO BP to jestem chory – pół dnia z głowy i strata urlopu. Tam kobieta woła drugą żeby zrobiła autoryzacje tego co ona wlasnie kończy robi + papiery itp = czas. Czyli kompletny brak zaufania do własnych pracowników. A gdzie prof system komp. Kiedyś w BPH bylo ok, nie wiem jak teraz. jeśli chodzi o energie elektryczną to jest łatwiejszy sposób otóż najlepszy jest licznik na karte i mamy z głowy podobnie z telefonem komórkowym też jest na karte i mamy też problem z głowy nie mamy rachunków za te dwie rzeczy gorzej jest z gazem i wodą tu już rachunki przychodzą a powinni też coś takiego wymyslec Nigdy mi nie odcięto mi kablówki,prądu, gazu, nie zablokowano tez komórki(abonament). Staram się płacic zawsze przed czasem ale w ciągu kilkunastu lat zdarzyło mi się może 3x opóźnienie spowodowane brakiem internetu (niespodziewanie), gdy byłam poza granicami Polski. gdyby mi odcięto prąd ,telefon , kablówke pożegnałabym się z firma na zawsze. W przypadku energii po 30 dniach od spóźnienia wysyłany jest monit i mamy kolejne 14 dni na opłacenie. Po 14 dniach przychodzi wesoły pan i odcina nam prąd. I może Pani sobie zmienić sprzedawcę, ale nie dostawcę, co skutkuje tym, że będzie miała Pani dwa rachunki (oddzielnie za samą sprzedaż oraz wszelkie inne opłaty na rachunku od dystrybutora), a przy kolejnej analogicznej sytuacji ponownie odetną Pani prąd.